Hans Joachim Lang "Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz"

15:55

Tytuł oryginału: Die Frauen von Block 10. 
Medizinische Versuche in Auschwitz
Tłumaczenie: Eliza Borg
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Świat Książki

Ocena (1-10): 6 - dobry


Czy jest jeszcze coś, czego o Holokauście nie powiedziano? Czy są jeszcze kwestie wymagające zbadania? Kwestie, o których należy przypomnieć, by nauka z nich płynąca utkwiła w pamięci kolejnych pokoleń? 

Od wielu lat nie mogę pozbyć się myśli, że Holokaust stał się jednym z tych tematów, które - mówiąc brutalnie - zawsze się sprzedadzą. Mam nawet wrażenie, że rynek jest już tak nasycony książkami o tematyce obozowej, że każda nowa pozycja jest po prostu powtórzeniem tego, co już kiedyś gdzieś się ukazało.

Hans Joachim Lang poruszył temat eksperymentów medycznych przeprowadzanych na kobietach. Jego wstrząsająca książka powstała na podstawie zeznań świadków z procesów sądowych, wywiadów lekarskich, wywiadów, akt urzędowych i autobiograficznych zapisków. Autor zajął się tematyką kobiet poddawanych zabiegowi przymusowej sterylizacji. I nie ma się co łudzić, ta książka to nie spacer po umajonej łące w promieniach wiosennego słońca. To przeprawa przez bagno w ulewnym deszczu - zdecydowanie nic przyjemnego. Ale czytanie książek takich jak ta, nie ma być przyjemnością, a lekcją. To świadectwo tragicznej, bolesnej i krwawej historii, która odcisnęła swe piętno na dziesiątkach milionów ludzi. Lang przytacza relacje wyciskające z oczu łzy wściekłości i smutku jednocześnie, poruszające i skłaniające do głębokiej refleksji nad ludzkim okrucieństwem i tym, jak w imię nauki traktowane było w Auschwitz ludzkie życie. I choć książka ta niczego nie zmieni, choć jest tylko kolejną pozycją traktującą o Holokauście, warto po nią sięgnąć. Choćby po to, by przypomnieć i pamiętać.


Możesz przeczytać również

4 komentarze

  1. O medycznych eksperymentach na kobietach czytałam dotąd jedynie w kontekście wspomnień Wandy Półtawskiej, ale zdecydowanie jest to temat, który kiedyś zgłębię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam niedawno tą książkę. Mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie to samo myślę. Temat, który sprzeda się zawsze - ale i zawsze będzie mile oceniany. Taka... poprawność polityczna, by wszystko, co związane z wojną, było przeżywane i polecane. Jeśli o tą książkę chodzi, to... na to zasługuje. Na uwagę i polecanie, bo dotyka spraw, które istotnie wpłynęły na losy świata. I to bez przesady. Osobiście czytałam mnóstwo literatury wojennej i obozowej w liceum - przechodziłam wtedy taki jakby szał, choć to złe słowo. Mam przesyt i od kilku lat - poza "Złodziejką książek" i "Zimowym mordercą" - nie przeczytałam niczego, co by miało związek z wojną. Boję się tego tematu, bo choć na co dzień czytuję książki o mrocznej stronie człowieka, o seryjnych mordercach, makabrycznych wydarzeniach, to jednak wiem, że są one tylko fantazją - a nawet jeśli nie są, to są poza mną. Mnie nie dotyczą. Ta książka by mnie poważnie wgniotła w fotel i sądzę, że to nie jest lektura dla mnie. Z całym szacunkiem dla pomordowanych kobiet, którym rzeczywiście należy się pamięć, ja spasuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, właśnie wyraziłaś moje odczucia :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.